Ardell Pro Brow Pomade - Dark Brown

Stylizacja brwi jest bardzo ważnym elementem makijażu, właściwie podkreślone brwi sprawiają, że makijaż wygląda na bardziej dopracowany i estetyczny, a nasze oczy stają się wyraźniejsze. Ardell Brow Pomade to produkt do stylizacji brwi, który miałam okazję testować przez kilka ostatnich miesięcy. Brwi są dla mnie bardzo ważne, dlatego też mam spore oczekiwania względem produktów do ich stylizacji.



Pomada Ardell dostępna jest w 3 wariantach kolorystycznych: Blonde, Medium Brown i Dark Brown. W porównaniu do Inglota, czy też innych firm które mają w swoich ofertach nawet po 10 odcieni, wybór nie jest za duży. Niestety najjaśniejszy i pośredni odcień mają w sobie rude/pomarańczowe tony, które mi zdecydowanie nie pasują, a ze względu na mój naturalny kolor brwi mój wybór padł na najciemniejszy odcień - Dark Brown. To naturalny, ciemny brąz, który wygląda świetnie w sztucznym jak i dziennym świetle.



Konsystencja pomady nie jest tak kremowa jak w Inglocie, jest ona bardziej tępa. Pędzelek który dołączony jest do pomady niestety się do niej nie nadaje. Jest on za gruby, najlepszy do aplikacji produktu na brwi będzie cienki pędzelek. Producent twierdzi, że pomada łączy w sobie cechy żelu i cienia. Jest ona bardzo mocno napigmentowana, nie należy przesadzać z ilością nabieraną na pędzel. Możemy stopniować kolor brwi, nakładając więcej lub mniej produktu.   



Poniżej widzicie zdjęcie wykonane w sztucznym świetle, w naturalnym brwi wyglądają jeszcze ładniej. Jest to mój drugi produkt tego typu i mimo bardziej tępej konsystencji niż w Inglocie, to zdecydowanie bardziej polecam pomadę od Ardell. Po zaschnięciu jest ona nie do zdarcia, nie musicie obawiać się, że ją zetrzecie. 



Niestety nie pamiętam ile kosztowała, ale kupiłam ją na stronie cocolita.pl.
Jestem ciekawa co sądzicie o tej pomadzie, a może macie inne warte polecenia produkty do stylizacji brwi?

19 komentarzy :

  1. Niby najciemniejszy odcień, a wcale nie jest taki ciemny i mógłby mi pasować. Bardzo ładnie wygląda na brwiach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanawiam się nam zakupem pomady do brwi, ta mnie mega zainteresowała, myślę jeszcze nad tą z Anastasia Beverly Hills :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale cudnie podkreśliłaś brewki. Nie znam tego produktu. W ogóle nie sięgam po kosmetyki do brwi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak pięknie wyszły Ci te brwi <3 Nie miałam pomady z Ardell, miałam z Inglota, ale wolę flamastry z Catrice ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja stosuję tylko żel do brwi z Wibo. Brwi to jeden z nielicznych elementów mojej twarzy, do którego nie mam zastrzeżeń :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam o tej pomadzie :D Ma bardzo ładny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładnie podkreślone brwi, o produkcie tym słyszałam wiele różnych opinii. Sama nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny efekt, taka precyzja :) ja mam ochotę na pomadę z Inglota choć nie wiem, czy moje umiejętności pozwolą na zrobienie mi makijażu

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie nie przekonują takie domalowane brwi. Może dlatego, że sama mam dość ciemne i gęste.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko pozazdrościć, ja muszę sobie jakoś radzić :)

      Usuń
  10. musiałabynm miec duzo ciemniejszy kolor bo moje brwi sa czarneee :) ale Twoje sa wprost idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja używam pomady Inglot nr 19 i ją baardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo ładnie produkt podkreślił Twoje brwi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja używam jedynie żeli do ujarzmienia brwi :) twoje brwi wyglądają idealnie

    OdpowiedzUsuń
  14. Mimo tępej konsystencji, na Twoich brwiach prezentuje się idealnie :) Ja używam pomady z Anastasii i raczej przy niej zostanę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. korzystam z tej pomady i mi zaschla po kilki miesiacach, ciezko ja nalozyc :( czy u ciebie sie tez to zdarzylo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale można ją uratować Duraline z Inglota ;)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz . Nie musisz podawać adresu swoje bloga , sama do Ciebie trafię :)

© BIANKOWO. Wszelkie prawa zastrzeżone.