Makeup Revolution - Awesome Metals 'Rose Gold'

Awesome Metals, to kolekcja cieni o foliowym wykończeniu, która w dość krótkim czasie, stała się hitem. Ja do tego produktu podchodziłam z niemałą rezerwą i dopiero niedawno wpadł on w moje ręce. Jeśli jesteście ciekawe jak się on u mnie sprawdził, to zapraszam do lektury.


Lekko, różowe złoto - tak właśnie opisałabym kolor cienia 'Rose Gold'. Jego konsystencja jest dosyć specyficzna, nie jest ona jednolita - kremowa, a czuć w niej małe kawałeczki 'foli'/brokatu. Jest ona dosyć gęsta i bez połączenie z primerem ciężko byłby nabrać odpowiednią ilość.


Jeśli chodzi o jego aplikację, to nie polecam używania w tym celu pędzelka, najlepiej nałożyć go pacynką lub palcem. W zestawie znajdziecie primer, o którym wcześniej wspominałam, oraz specjalną podkładkę, na której należy wymieszać odrobinę cienia z kropelką primera. Primer to nic innego niż Duraline, gdy dobijecie dna możecie go nim zastąpić. A jeśli nie macie akurat Duraline, może użyć primera np. do stworzenia eyelinera z cienia sypkiego/prasowanego.


Efekt jaki otrzymacie na oku zależy od ilości nałożonych warstw (możecie dowolnie go stopniować), oraz od proporcji w jakich rozrobicie cień z primerem. Jego rozcieranie i łączenie z innymi cieniami jest bajecznie proste, wystarczy odrobina wprawy. Łączy się on nie tylko z cieniami o kremowej formule. Nakładając cień bez primera, na oku widoczne będą oddzielne, małe płatki cienia.



Jak widać nie bez powodu został okrzyknięty cieniem foliowym, na oku potrafi stworzyć błyszczącą taflę. Ważne jednak, by nie przesadzić z ilością, bo podkreśli każde załamanie powieki. Cień mimo wszystko jest bardzo dobrej jakości i utrzymuje się na mojej powiece od rana do wieczora, w stanie nienaruszonym. Warto go mieć w swojej kolekcji, idealnie sprawdzi się w makijażu dziennym i wieczorowym.


Do kupienia tutaj:

17 komentarzy :

  1. Wiem, że wiele osób woli go używać bez primera, bo ładniej wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładny kolor, na pewno rozświetli każdy makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie kupiłam jeszcze tej folii ale chodzi mi ciągle po głowie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałam o tym produkcie wiele pozytywnych opinii na YT. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam, kocham, używam bez primera, bo jakoś nie lubię tych produktów razem mieszać. Ciężko wydostać grudę cienia i ostatecznie paluch musi iść w ruch. Ogromna szkoda, że tak ciężko dostać te cienie, w szczególności miedziany - natychmiast znika ze sklepów.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny! Jak myślisz sprawdziłby się w roli rozświetlacza?

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam go, w wersji zielonej :) Ile ja się namęczyłam z aplikacją... A cała tajemnica tkwi w tym, żeby poczekać aż wyschnie na powiece i wtedy ocenić, czy trzeba go dołożyć, rozetrzeć, czy może zakryć xD

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałam go sobie ostatnio zamówić, jednak w sklepie, w którym robiłam zamówienie ich nie ma.. następnym razem muszę odwiedzić inny sklep, bo strasznie mi się podobają te cienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. mam, używam od czasu do czasu, ale... jakoś kurczę, nie zachwyca :(

    OdpowiedzUsuń
  10. mam go na swojej liście i chyba pora go kupić ;) mnie zachwyca

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam ten cień, jednak zdecydowanie wole go nakładać bez primera :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz . Nie musisz podawać adresu swoje bloga , sama do Ciebie trafię :)

© BIANKOWO. Wszelkie prawa zastrzeżone.