SENSIQUE VELVET TOUCH EYE SHADOW - bestsellery o nowej formule.

5 lutego do Drogerii Natura trafiło sporo nowości, a w nich najsławniejsze cienie Sensique o nowej, zmienionej formule. Postanowiłam więc, że pokażę Wam je z bliska i napiszę czy warto w nie się zaopatrzyć.


Cienie zamknięte są w plastikowy, niekiedy ciężkim do otwarcia opakowaniu, ze srebrnym nadrukiem z przodu i naklejką informacyjną z tyłu. Cienie są wielkości kółeczek z Inglota, można je wyciągnąć z opakowania podgrzewając je i wypychając wkład. Ja przełożyłam najlepsze z nich do palety magnetycznej z Inglota. Waga cienia to 2g.

Ze względu na kolorystykę cieni, przypadną one z pewnością do gustu fankom delikatnych makijaży, jest tu wiele odcieni nude, szarość, pudrowy róż itp. Kolorystyka idealnie nadająca się do stworzenia makijażu dziennego. Jednak, jest też kilka cieni, dzięki którym nasz dzienny makijaż możemy przekształcić w wieczorowy, mowa tu o odcieniu starego złota, fioletu i dosyć szalonym i odważnym pomarańczowym cieniu.

Od lewej 101, 102 i 106 - satynowa biel, satynowy cielisty i satynowy jasny brąz.


Nie mam zastrzeżeń do ich pigmentacji, 106 jednak jest o wiele ładniejszy i delikatniejszy niż w opakowaniu.

 
Od lewej 117, 122 i 154 - matowy cielisty z małymi drobinkami brokatu, satynowy szampański i matowy pudrowy róż.


Najbardziej z tej trójki podoba mi się cień w szampańskim odcieniu - 122, jest prześliczny, śmiało można by było używać go jako rozświetlacza na kości policzkowe. Pigmentacja całej trójki jest bardzo dobra.


Od lewej 130, 132, 149 - stare złoto, satynowy srebrny, matowy cielisty.


Ten sam matowy cielisty już miałam, jednak o starej formule. Ten jest o wiele bardziej napigmentowany i lepiej się rozciera. Z pewnością najbardziej cieszę się z numeru 149, jego poprzednik dobija powoli już dna. Pigmentacja całej trójki jest bardzo dobra.


Od lewej 155 i 156 - satynowy fiolet i matowy pomarańczowy.


Przed Wami dwa najbardziej szalone kolorki, piękny satynowy fiolet i matowy pomarańczowy. Za pomarańczowy nie przepadam, ale fiolet uwielbiam, a ten jest wyjątkowo ładny. Pigmentacja obu cieni jest bardzo dobra.



Swatche zostały wykonane na sucho, bez jakiejkolwiek bazy.

   Czy warto?
Cienie jakościowo mogę porównać do cieni Kobo, są mocno napigmentowane, świetnie łączą się ze sobą i innymi cieniami.Mają dosyć suchą zbitą, ale nie pylącą się konsystencję. Ich blendowanie nie sprawia trudności, pięknie się rozcierają nie znikając jednocześnie z powieki. Nie za bardzo podoba mi się ich opakowanie, ale i z tym można sobie poradzić. Jednym z ich największych plusów jest bardzo niska cena, jeden cień kosztuje 6.99zł.

Cienie znajdziecie wyłącznie w Drogeriach Natura.

37 komentarzy :

  1. Kolor 156 mnie uwiódł :) jest piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wygląda na mocna pigmentacje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. 102 i 117- szukam właśnie czegoś beżowego ale niezbyt jasnego, myślę, że muszę przyjrzeć się bliżej tym dwóm kolorkom :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale śliczne kolorki, bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. robią wrażenie! podobają mi się wszystkie poza tym ostatnim pomarańczem ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolory przepiękne, a jaka dobra pigmentacja! Przyznaję zaskoczyłaś mnie, nie znałam tych cieni.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooo, zaciekawiłaś mnie tymi cieniami - ja mam jeden pojedynczy, połyskliwy jasny cień z serii Diamond Shine i jego pigmentacja jest średnia, ale za to fajnie wygląda jako rozświetlacz na kości policzkowe :) Mają fajną cenę - Kobo też ma te 2 g kółeczka i również mają świetną pigmentację, a cena z opakowaniem wynosi 17,99 zł, a sam wkład 9,99 zł ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładne kolorki i cena również !:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio oglądałam je w szafie, ale chyba muszę im się przyjrzeć jeszcze raz:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne są, zupełnie nie wiem, dlaczego nie mam jeszcze ani jednego w swojej kolekcji :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne kolorki i rzeczywiście cena bardzo kusząca ;)
    Podoba mi się też nowy wygląd bloga :) Prostota i minimalizm :)
    Obserwuję i również zachęcam do obserwacji mojego bloga:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajnie, że o nich napisałaś :) Byłam ciekawa jak się z tymi cieniami pracuje.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ślicznie odcienie! Będę musiała zwrócić na niego uwagę :).

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten pudrowy róż będzie mój! ♥

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten kolorek 122 zdecydowanie w moim stylu :))

    OdpowiedzUsuń
  16. cudowne są :D widze sporo odcieni które bym mogła przygarnąć!

    OdpowiedzUsuń
  17. podoba mi się fiolet i pomarańczka, a 149 wydaje się idealny do rozcierania :) ja mam 3 kolory z matowej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Faktycznie cena bardzo przystępna , jak na cienie :) muszę się im przyjrzeć na żywo :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wow, jaka piękna pigmentacja!

    OdpowiedzUsuń
  20. Ładnie się prezentują, strzelaj makijaże i pokazuj :)

    OdpowiedzUsuń
  21. 122 To taki mój codzienny kolorek ;) Bardzo lubię takie deliakatne :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Oczywiście, do razu zwróciłam uwagę na cienie nr 122 i 106. Są cudowne!

    A cieni owej marki nigdy nie miałam. Jak wykończę chociaż część tych, które mam, to na pewno skuszę się na nie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wszystkie prezentują się fajnie:)

    OdpowiedzUsuń
  24. 149 jest bardzo ciekawy, no i ostatni fiolet :) Używam cieni z Sensique odkąd pamiętam, ale nie mam żadnego z nowej serii ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Śliczne odcienie, a szczególnie wpadł mi w oko ten pomarańczowy :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Satynowy fiolet skradł moje serce <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Widzę wiele ciekawych kolorków ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Przed zmienieniem formuły o ile się nie mylę cienie również miały dobrą pigmentację :) jeśli teraz różnica jest widoczna to jak najbardziej warto je mieć.

    OdpowiedzUsuń
  29. O, bardzo mi się podobają! :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Średnio przepadam za tymi cieniami :) Odcienie śliczne ale kiedyś kupiłam i jakoś mnie do siebie nie przekonały :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Jeżeli są lepszej jakości niż te wcześniejszy to na pewno zerknę na nie! dzięki, pozdrawiam i zapraszam :*

    OdpowiedzUsuń
  32. Myśle, ze za taka cenę warto spróbować ! :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Przepięknie się prezentują te pędzle:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Super te pastelowe odcienie. Takie jak najbardziej lubię.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz . Nie musisz podawać adresu swoje bloga , sama do Ciebie trafię :)

© BIANKOWO. Wszelkie prawa zastrzeżone.