Real Techniques - Miracle complexion sponge.


Gąbka do makijażu, zbędny gadżet czy też alternatywa dla pędzli? Jak wygląda gąbka po ponad rocznym użytkowaniu? Czy warto ją kupić? Co zrobić by posłużyła Ci jak najdłużej?
Jeśli jesteście ciekawe odpowiedzi na te pytania zapraszam do dalszej części posta.



Gąbeczkę Real Techniques poznałam ponad rok temu, zdecydowałam się na nią ponieważ cena oryginalnego BB była i nadal jest powalająca wysoka. Zaciekawił mnie też jej kształt, nie ma ona typowego dla gąbeczek kształtu kropelki, różni ją od nich ostro ścięta część. Dzięki temu, jesteśmy w stanie pomalować nią nawet trudno dostępne, strategiczne miejsca. Gąbeczki tej nie ma co porównywać do jakiegokolwiek pędzla, żadnym pędzlem nie uzyskamy tak naturalnie i lekko wyglądającego na twarzy podkładu. Mam suchą skórę i pędzle jeszcze bardziej to podkreślały, szczególnie w okolicy nosa. Gąbka stała się moim wybawieniem, nakładam nią podkład metodą stemplowania i jeszcze nie zdarzyło mi się by podkreślił on suche skórki. Niektóre z Was uważają, że jajeczko pochłonie dużo więcej podkładu niż pędzel, a przecież moczymy je przed użyciem nie tylko po to by urosło, po namoczeniu nie pochłonie ono już tyle podkładu. Z pewnością równomierniej nałoży się nim podkład niż pędzlem, pędzel będzie tylko rozmazywał podkład po buzi, a gąbeczka lekko ją pokrywa zabierając nadmiar kosmetyku do środka. Gąbeczka nadaję się do nakładania wszystkie kosmetyków o płynnej formule, nakładam nią bazę, podkład i korektor, który nałożony tym jajeczkiem idealnie stapia się z podkładem. Można nią równie dobrze wykonać konturowanie twarzy na sucho, świetnie połączy jasny podkład z ciemniejszym.



Tak jak pisałam na wstępie, moją gąbeczkę mam już ponad rok i używam jej codziennie. Służy mi ona tak długo, bo odpowiednio o nią dbam. Przed użyciem moczę ją w wodzie, wyciskam ręką, a później owijając ręcznikiem gąbkę wyciskam raz jeszcze. Gąbka ma być mokra, ale nie za bardzo. Po użyciu myję ją dokładnie w płynnym mydle, moczę ją, nakładam na nią mydło i wyciskam. Potem znów moczę aż mydło dojdzie do środka gąbki. Później moczę i wyciskam ją do tej pory, aż przestanie z niej lecieć piana. Poniżej na zdjęciach widać jak wygląda nowa i stara gąbka. Stara jest już odrobinę zużyta, zabarwiona i ma małe ubytki, ale dalej bardzo dobrze mi się nią maluje i nadal jest takiej samej miękkości jak nowa. Są one bardzo elastyczne i plastyczne, szybko wracają do swojego pierwotnego stanu. Nie stawiają one dużego oporu podczas ich ściskania.




Czy warto kupić gąbkę?
Może Wam się wydawać, że to zbędny i jak na swój rozmiar i wygląd drogi gadżet, ale ja już nie wyobrażam sobie innej metody aplikacji podkładu. Moje pędzle do podkładu używane są tylko kiedy mam klientki i to tylko te, które nie mają niedoskonałości skórnych. Resztę klientek maluję właśnie gąbeczką, można nią uzyskać dużo większe krycie niż pędzlem i nie podkreśla ona suchych skórek. Cena tej gąbeczki w przyrównaniu do sławnego BB jest bardzo niska, kosztuje ona ok.30 zł i dostępna jest tutaj : PUDEREK.COM.PL


38 komentarzy :

  1. nieźle się trzyma jak na roczną współpracę! :) fajne porównanie, może się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tez mam :) moja strasznie się "rwie" od paznokci :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja jest na to odporna, mam długie paznokcie, ale staram się na nią uważać :) Chociaż widać małe ubytki po bokach :)

      Usuń
  3. nie wyobrażam sobie makijażu bez gąbeczki! chociaż takiej jeszcze nie miałam
    twoja starsza nie wygląda tak źle jak można by się spodziewać po roku użytkowania! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja co prawda mam ją od 2 miesięcy ale tez nie wyobrazam sobie zycia bez niej:) Dawniej myslalam, ze wszystkie podklady sa beznadziejne-nakładałam je pędzlami. Po tym, jak nakładam je gabką praktycznie kazdy jest idealny:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie jakoś nie ciągnie do tych gąbeczek. Może gdybym je wypróbowała, to zmieniłabym zdanie, ale póki co stawiam tylko i wyłącznie na pędzle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie wypróbuj, zmienisz szybko zdanie :) Też kiedyś myślałam, że dobrego pędzla nie pobije kawałek gąbki, a tu psikus :)

      Usuń
  6. ja odkąd poznałam się bliżej z gąbeczkami to również nie wyobrażam sobie innej metody nakładania podkładu, a tą z RT chętnie poznam bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ją i jak "wykończę" swój Beauty Blender, to po nią sięgnę :) Bardzo polubiłam taką metodę aplikacji podkładu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam tę gąbeczkę, jest w takim stanie jak ta pierwsza u Ciebie na zdjęciu,a używałam ją na prawde kilka razy dopiero.. Stawiam jednak na jajeczka z Inglota :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie jest droga ale jakoś wole pędzle ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na razie mam GlamSponge i Ebelin Ei, ale może kiedyś się skuszę na tę z RT :)

    OdpowiedzUsuń
  11. moze sie kiedys skusze,jak narazie radze sobie pedzlami

    OdpowiedzUsuń
  12. świetne sprawa taka gąbeczka, od kiedy ją mam to się przekonałam co to znaczy wygodna i precyzja;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nawet nie wiedziałam o istnieniu tej gąbki, dziękuje za cynk:)))

    OdpowiedzUsuń
  14. mam beayty blender z Deni Carte moj ulubieniec w niskiej cenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta też jest w niskiej cenie i wytrzyma dużo dłużej niż ta z DC. Nie ma co ich porównywać, ta jest o niebo lepsza :)

      Usuń
  15. A czy ta gabeczka jest lepsza od tej deni carte. Posiadam właśnie taka (deni carte) i jestem średnio zadowolona. Gdy ją zmocze średnio rozprowadza podkład.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest o wiele lepsza. Deni Carte jest bardzo twarda w przyrównaniu do tej. Z tej będziesz na pewno zadowolona i wytrzyma ona dużo dłużej. Ta z DC niestety mi się porwała bo wbijałam w nią paznokcie :)

      Usuń
    2. Mi też niestety i juz źle wygląda a używam ja niecałe 2 miesiące

      Usuń
  16. Najgorsze, że tak łatwo ją uszkodzić :/ Ja mam "jajko" za 15zł z Dayli, ale ciężko mi się na nie przestawić, między innymi dlatego, że ciężko się je myje :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, moje jakoś przez ponad rok niewiele ucierpiało :) Koleżanka opowiadała, że zamówiła 2 jajeczka RT i jedno było twarde a drugie miękkie...

      Usuń
  17. jak na rok użytkowania wygląda całkiem dobrze..:)
    Tej nie miałam, ale używałam gąbkę firmy deni carte i jeszcze nawet nie minął rok a wygląda znacznie gorzej..:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Właśnie się nad nią zastanawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dużo osób ją chwali, ale jeszcze zastanawiam się nad kupnem. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo chciałabym miec gabke, moim problemem jest jednak zdecydowanie sie; nie umiem wybrac miedzy wlasnie ta z RT, a ta projektowana przez Hanie z glamshopu; dówch nie potrzebuje, jestemt ez raczej rozwazna w zakupach; takze mysle i trace bo nie mam zadnej a bardzo bym chciala, mialam okazje kozystac z oryginalnego BB i wiem jakie to zbawienne i jak zmienia nawet zle podklady :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam tę gąbeczkę i jestem z niej bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mnie zawsze zastanawiało co takiego drogiego jest w tym kawałku gąbki ;D

    Stempelki to przede wszystkim dobra płytka i stempel, a później to już tylko praktyka, na pewno nie idzie Tobie tak źle ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam swoją gąbeczkę, na szczęście ją dostałam a nie wydałam na nią pieniądze, bo nie widzę w niej żadnego fenomenu. Nakładanie się dłuży, pochłania podkład i jeszcze efekt taki sam jak zawsze. Aczkolwiek skoro Ty widzisz u siebie lepsze efekty to też fajnie :) Nie każdy produkt jest idealny dla każdego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ją uwielbiam, każdy nakładany nią podkład wygląda fenomenalnie :) Masz rację, każdy lubi co innego, ja tej gąbeczki nie zamienię na nic innego. Trzeba nauczyć się z niej korzystać, jak i jak mocno ją odcisnąć by nie pochłaniała dużo podkładu. Może masz czystą buzię, bez żadnych niedoskonałości i suchych skórek, dlatego nie widzisz różnicy :)

      Usuń
  24. fajne jajeczka :) też mam i bardzo lubię je używać :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie uważam, żeby gąbki wchłaniały podkład, wystarczy je zwilżyć jak piszesz. Ta gąbka jest na moje wish liście jak nie będę miała co kupić zdecyduję się :)bo na razie jest ona mega długa :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Tej gąbeczki nie miałam:) jestem uzależniona od nakładania podkładu gąbeczką - daje mi to najlepszy efekt:)
    ps. u mnie nowe paznokcie hybrydowe -w delikatnym kobiecym wydaniu:) zapraszam:) chętnie poznam Twoje zdanie na ich temat:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja sobie niewyobrażam życia bez gabeczki... Mam ochotę ta wyprobowac, aktualnie jestem wierna beautyblenderowi juz od roku

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie miałam gąbki tej firmy, ale kiedyś chętnie ją sprawdzę :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie miałam nigdy takiej gąbeczki, ale chętnie bym ją kiedyś wypróbowała. Na razie starcza mi pędzel z Hakuro;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz . Nie musisz podawać adresu swoje bloga , sama do Ciebie trafię :)

© BIANKOWO. Wszelkie prawa zastrzeżone.