Pędzle Deni Carte 'Prestige'

Dobre pędzle są połową sukcesu, wie to z pewnością każda kobieta interesująca się makijażem.
Jednak można się pogubić w rodzajach i firmach dostępnych na rynku pędzli. Sama nie wiem czy bardziej Wam ułatwię, czy utrudnię wybór pokazując Wam najnowsze pędzle Deni Carte ' Prestige '.




Niestety nie pokażę Wam całej kolekcji, a jedynie 3 pędzle, mam nadzieję, że niedługo uzupełnię ten post o kolejne modele. Na dzień dzisiejszy posiadam pędzel do bronzera, podkładu i eyelinera.
Pędzle wykonano z syntetycznego włosia taklonu, które jest najwyższej jakości nylonem niemieckiej firmy BASF. Jest niezmiernie delikatne i miękkie w dotyku a przy tym 3-krotnie trwalsze od włosia naturalnego. Taklon nie odkształca się, włosie jest sprężyste i niełamliwe. Łatwo go uprać dzięki czemu pędzle są praktyczny w czyszczeniu. Pędzle mogą być także używane przez alergików - Taklon charakteryzuje się działaniem antybakteryjnym i antyalergicznym. 




 ' P-90S '

Nie bez powodu zaczynam właśnie od tego pędzla, z całej trójki pokochałam go najbardziej.
Pędzel P – 90 S typu flat top przeznaczony jest głównie do nakładania kosmetyków o płynnej konsystencji: podkładów do twarzy, baz wygładzających, czy rozświetlaczy. Dzięki charakterystycznie prosto ściętemu czubkowi pędzla kosmetyk zostaje rozprowadzony gładko i równomiernie. Uzyskany za pomocą pędzla efekt naturalnej zdrowej cery bez smug i nierówności utrzymuje się przez cały dzień. Jego dodatkową zaletą jest brak chłonności kosmetyków. 

Pędzel nie ma mocno zbitego włosia, nakładany nim podkład wygląda na buzi bardzo naturalnie. Producent radzi, by przed użyciem spryskać pędzel wodą, co ma ograniczyć pochłanianie przez niego podkładu.


 Niestety w swojej kolekcji nie mam pędzla Hakuro H50s dlatego też, porównałam Wam P90S do Hakuro H50. P90S ma o wiele miększe włosie i dłuższy trzonek.
Cena : 25,40 zł




' P-91'
Skośny pędzel P – 91 stanowi perfekcyjnie zaprojektowane narzędzie do rozprowadzania róży, pudrów brązujących i kosmetyków rozświetlających. Dzięki zastosowaniu delikatnego włosia syntetycznego pędzel jest niezastąpiony do profesjonalnego cieniowania rysów. Przy pomocy odpowiednich kosmetyków umożliwia niwelowanie niedoskonałości kształtu twarzy, precyzyjnie modelując światłocieniem. Efekt to naturalna twarz o idealnych proporcjach. 

Pędzla używam przede wszystkim do nakładania bronzera, dzięki temu, że włosie ma właśnie taki kształt, idealne roztarcie bronzera na twarzy nie stanowi problemu. Włosie jest bardzo sprężyste, dosyć zbite a jednocześnie miękkie.  

Cena :  24,30 zł 




' P-95 '
Pędzel P – 95 ze względu na skośny kształt i płaskie ułożenie włosia stanowi idealne narzędzie do precyzyjnego konturowania. Pozwala na wykonanie perfekcyjnej kreski zarówno sypkim, kremowym, płynnym, czy żelowym kosmetykiem. Pędzel jest specjalnie przeznaczony do nakładania eyelinerów, a także do modelowania i wypełniania łuku brwi. Może być także zastosowany do nakładania kosmetyków do ust. 

Do nakładania kosmetyków do ust go nie używałam i raczej nie użyję, jednak idealnie się sprawdza w duecie z eyelinerem żelowym. Pędzelek jest świetny, nie jest za gruby, dzięki czemu idealnie sprawdzi się podczas rysowania kreski jaki i do podkreślania brwi.

Cena : 11,60 zł




Pędzle myłam już pare razy, włosiu nic się nie stało. Nadal jest giętkie i z pędzla nie wypadł ani jeden włosek. Pędzle Deni Carte, bardzo przypominają mi pędzle Hakuro, różnią się jednak wykonaniem i jakością włosia, w pędzlach Prestige jest ono bardzo miękkie.



Jestem niesamowicie zaskoczona tymi pędzlami, pierwsze pędzle Deni Carte były dobre, ale te są o wiele lepiej wykonane i mają lepszej jakości włosie. Są zdecydowanie lepsze od pędzli Hakuro tego samego typu. Cenowo są podobne, jednak jeśli miałabym wybierać wybrałabym pędzle Prestige.

Co o nich sądzicie?

40 komentarzy :

  1. WYDAJĄ SIĘ BYĆ SUPER ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie się prezentują, byłam ich ciekawa :) Fajnie, że napisałaś o nich :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Akurat przed chwilą przeglądałam te pędzle. Ciekawa byłam ich jakości, a teraz już wiem wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładnie wyglądają i mają ciekawe kształty ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niedawno sama pokochałam taklonowe włosie! Na chwilę obecną moim ulubieńcem z tym włosiem jest pędzel 30T Inglot :)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo ładnie wyglądają, przyjrzę się bliżej cieniom od nich :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wyglądają bardzo ładnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie bym się do nich dorwała :D.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie się prezentują. Ja bardzo lubię pędzle z Hakuro, teraz do mojej kolekcji dołączyły te z Zoeva:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubie kosmetyli deni carte ceny pedzli tez kusza

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie spodziewałam się, że jakością pobiją pędzle Hakuro. Bardzo miła niespodzianka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. P95 bardzo mnie zainteresował, bo nie mam w swoich zbiorach żadnego porządnego pędzla do konturowania...

    OdpowiedzUsuń
  13. wyglądają bardzo porządnie i zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam jeszcze okazji stosować pędzli tej marki, ale moja kolekcja jest tak ogromna, że raczej nieprędko dokupię coś nowego. Dobrze jednak, że się u Ciebie sprawdzają :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj dobre pędzle to podstawa, teraz utrudniłaś mi zadanie, bo nie znałam wcześniej tej marki, a zainteresowałam się nią ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wygladaja na porządne i pierwsza myśl to bliźniacy hakuro. Moze dane mi bedzie sprawdzić na własnej skórze jakość tych pędzelkow bo tych nigdyza wiele ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Faktycznie na pierwszy rzut oka wyglądają jak Hakuro :) W sumie nie widziałam nigdzie jeszcze tych pędzli :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Hm wyglądają całkiem ciekawie ale chyba pozostanę przy pędzlach Zoeva :)

    OdpowiedzUsuń
  19. czaje się na te pędzle deni bo bardzo mnei intryduje to jak się prezentują

    OdpowiedzUsuń
  20. Wyglądają bardzo przyjemnie, może kiedyś uda mi się je wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  21. swietny post, wreszcie gruntowne kompendium wiedzy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nigdy o nich nie słyszałam.
    obserwuję bardzo ciekawie u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ja jestem właśnie w trakcie szukania pędzli:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy nie słyszałam o tych pędzlach, muszę o nich poczytać jeszcze, bo jestem zaciekawiona:D

    OdpowiedzUsuń
  25. Dziękuję za odwiedziny i bardzo miły komentarz ;) cieszę się że wzór przypadł do gustu ;) Obecnie zastanawiam się czy wybrać pędzel do podkładu czy gąbeczkę, zależy mi na bardzo naturalnym efekcie... Te pędzle prezentują się bardzo zachęcająco ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. pierwszy raz je widze, ale bede musiala sie zainteresowac :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Muszę się zapatrzeć w przynajmniej 3 pędzle hakuro

    OdpowiedzUsuń
  28. Ciekawie się rozwija firma Deni Carte. Pędzelki wydają się bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  29. już się nie mogę doczekać swoich pedzli
    kurcze, aż załuję że nie zdecydowałam się na pędzel do robienia kresek

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie znam zupełnie tej firmy, teraz na celowniku mam pędzle Zoeva, mam nadzieję, że sukcesywnie skompletuję ich małą kolekcję :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. P-90s bardzo polubiłam. Dobrze nim się nakłada podkład :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Chciałam Hakuro, ale nie żałuje wybrania deni carte jest mniejszy i dobrze mi się z nim pracuje
    Ten do konturowania i skośny też niedługo znajdzie się w mojej kolekcji...:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja czekam na moje <3 nie mogę się już doczekać!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz . Nie musisz podawać adresu swoje bloga , sama do Ciebie trafię :)

© BIANKOWO. Wszelkie prawa zastrzeżone.