Golden Rose ' Terracotta Eyeshadows'

Golden Rose 'Terracotta' to cienie, które Wam dzisiaj przedstawię. Przyznam, że jest to moja pierwsza z nimi styczność, wcześniej nawet nie wiedziałam, że Golden Rose ma cienie wypiekane w swojej ofercie.



Do testów dostałam 4 cienie, a w tym 2 cienie Terracotta Glitter i 2 cienie Terracotta DUO, czym się różnią? Cienie DUO to cienie podwójne, a cienie Glitter zawierają większą ilość błyszczących drobinek.

Co o cieniach mówi producent?
Niepokojąca, nowa kolekcja cieni inspirowana jest niezwykłym pięknem szlachetnych kamieni m.in.: szmaragdów, turkusów, ametystów, topazów, malachitów... Wielobarwne, rozświetlające cienie do powiek z drobinkami jedwabiu i złota tworzą na powiekach rajską feerię barw, dającą efekt "tygrysiego oka".
Seria cieni do powiek o satynowej konsystencji. Specjalnie wypiekana struktura wpływa na doskonałą wydajność produktu. Cienie idealnie przylegają do powieki dzięki czemu makijaż długo się utrzymuje i nie odkłada w załamaniach powiek.



Zacznę od opakowania, bo to właśnie one sprawiło mi najwięcej problemów, przez dobre 30 min walczyłam z otwarciem cienia, co prawda później nie było już z nim problemu, ale radzę Wam uważać na paznokcie. Oczywiście pod spodem znajduję się naklejka informująca o numerze cienia, dacie przydatności i wadze. Zapach jest niewyczuwalny, sam wygląd cieni przypomina mi mini planety. Pomimo dużej zawartości drobinek cienie się nie pylą, są dobrze napigmentowane. Żeby jeszcze bardziej wzmocnić ich kolory, wystarczy nałożyć je na mokro, lub też na dobrą bazę.

Terracotta DUO - 311





Terracotta Glitter - 213
Połączenie kolorów widocznych na zdjęciu, daje brudny zielono-szary kolor.





Terracotta DUO - 305





Terracotta Glitter - 227
Małe drobinki różu, nie są kompletnie widoczne na oku, cień miesza się tworząc kolor starego złota.




Cienie nawet na sucho mają ładne, intensywne kolory, a na mokro nasycenie barw staje się jeszcze mocniejsze. Swatche widoczne poniżej wykonałam na sucho bez jakiejkolwiek bazy. Zdjęcia pozostawiają wiele do życzenia, bo w rzeczywistości są one jeszcze bardziej błyszczące i intensywniejsze.



Cienie bardzo dobrze trzymają się oka i nie ma problemu z ich nakładaniem czy też łączeniem z innymi cieniami, podczas blendowania nie nikną z powieki. Na powiece wyglądają obłędnie, pięknie błyszczą, ale jednocześnie nie wyglądają tandetnie. Wypiekane cienie cechuje ich bardzo wysoka wydajność, potrzeba naprawdę niewiele cienia by pokryć powiekę, dlatego też, możemy być pewne, że zostanie on z nami na długo.

Cena tych cieni to 19.90zł/szt.

19 komentarzy :

  1. Mnie porwał tylko ten złoty :) Jak za ta kasę.. Hmmm.. No nie wiem :) Może jakbym zobaczyła na żywo to bym sie przekonała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena jest taka dlatego, że są to cienie wypiekane :)

      Usuń
  2. urzekły mnie cienie z serii Glitter :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudownie wyglądają :) Ja bym je kupiła i na nie patrzyła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używam cieni ,ale mają fajne kolorki

    OdpowiedzUsuń
  5. 213 wygląda super w pudełeczku, faworyt - 311 i 227.

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzadko sięgam po cienie, ale te naprawdę są śliczne:)

    OdpowiedzUsuń
  7. mam dziś na powiekach wersję glitter; świetna pigmentacja, piękne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie troszkę zbyt perłowe i świecące :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można je przygasić jakimś matem :)

      Usuń
  9. 227 ma przepiękny odcień! Nigdy nie byłam przekonana do cieni wypiekanych, ale te prezentują się naprawdę bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Prezentują się całkiem nieźle, ale jestem fanką matów ;).

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawe te kolory, rzucę na nie okiem i zobaczę jak prezentują się na żywo ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wyglądają nieźle, ale ostatnio przerzuciłam się na maty :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam któryś kolorek, ale jeszcze go nie testowałam :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Terracotta Glitter 227 całkiem ładny odcień :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne są te terracotty, jednak ja zawsze wzbraniam się przed ich kupnem, hm...trzeba w końcu wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz . Nie musisz podawać adresu swoje bloga , sama do Ciebie trafię :)

© BIANKOWO. Wszelkie prawa zastrzeżone.