The Balm - Stainiac 'beauty queen'

Kosmetyki The Balm, a w szczególności rozświetlacz Mary Lou-Manizer i bronzer Bahama Mama znajdują się na wishliście niejednej z nas. Między innymi dzięki tym perełkom, firma The Balm zdobyła taką sławę. Jednak tutaj o nich nie poczytacie, przedstawię Wam natomiast mniej znany kosmetyk firmy The Balm, a mianowicie tint do ust i policzków.


Kosmetyk ten przeleżał rok, zanim dałam mu kolejną szansę. Już nie pamiętam, co dokładnie., ale niedawno dałam mu drugą szansę.


Tekturowe pudełeczko w którym otrzymujemy Stainiac jest typowe dla produktów tej firmy. Natomiast opakowanie w którym znajduję się tint, przypomina opakowanie typowego błyszczyka. Posiadam pełnowymiarowe opakowanie, czyli 8,5g.


Kolor który Wam prezentuję nosi nazwę 'Beauty Queen' w opakowaniu ma kolor czerwony, na aplikatorze jest to kolor przypominający fuksję, a na ustach jest on różowy, więc ciężko powiedzieć jaki on dokładnie jest. Fanki delikatnego podkreślenia ust powinien on zadowolić.

Jego konsystencja, jest żelowa (taka jakby galaretka), ciężko maluje się nim usta, a to wszystko dlatego, że jest mało napigmenotwany. Trzeba kilku warstw by uzyskać efekt jaki zobaczycie na zdjęciu poniżej. Gdy nałożymy go za dużo może się zrolować z ust. Aplikator jak aplikator, szału nie ma, ale lepsze to niż nakładanie go pędzelkiem. Jego trwałość to ok. 3 godz. później się ściera.


Strasznie wysusza usta, chwilę po nałożeniu czuć, dziwne i nieprzyjemne ściąganie się ust. Nałożenie równomiernie go na usta jest niemożliwe, w załamaniach ust kolor jest o wiele mocniejszy, podkreśla też on strasznie suche skórki. Na policzki różu nie nakładam, dlatego pod tym kątem dokładnie nie przetestowałam tego kosmetyku, przyznam, że nałożyłam go raz i to naprawdę niewiele, a wyglądało to okropnie. Niestety ten tint u mnie zupełnie się nie sprawdził, jego cena to coś ok.50 zł. Za dużo niższą cenę dostaniemy o wiele lepsze tinty np. ten z bell.


28 komentarzy :

  1. Ja mam ten z Bell i wygląda całkiem ładnie, a tutaj właśnie widzę ten nierówny kolor.. no szkoda, że taki jest :/

    OdpowiedzUsuń
  2. podoba mi się!

    ________________
    ps. a u mnie? to co każdy lubi! jak wyglądać dobrze "za gorsze"

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej !
    Masz bardzo ciekawy blog. Chciałam Cie zaprosić na mój blog. Jeśli tylko chcesz możemy dodać się do obserwowanych. Pozdrawiam http://jusinx.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham theBalm, ale ten kosmetyk mnie nie skusił ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie podoba mi sie efekt , pogryzionych ust :)

    OdpowiedzUsuń
  6. faktycznie nie wygląda zbyt estetycznie :<

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie przepadam za tintami do ust i policzków. A z The Balm jeszcze nic nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham the balm ale jakoś nie podobają mi się tego typu produkty

    OdpowiedzUsuń
  9. Za tyle pieniędzy bym się na pewno nie skusiła.. słabo:(

    OdpowiedzUsuń
  10. kolorek super jak dla mnie, ale wysuszanie ust? U mnie by to na bank nie przeszło.

    OdpowiedzUsuń
  11. nie używam takich specyfików do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  12. na ustach wygląda tak jakbyś od dawna miała je wysuszone i spierzchnięte:/

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo nie fajnie wygląda. Nie równy kolor i zły wygląd

    OdpowiedzUsuń
  14. O to szkoda że wysusza i się u Ciebie nie sprawdził, i do tego ta cena! Drogo!

    OdpowiedzUsuń
  15. Za taką cenę, takie efekty- nie lubię! ;p

    OdpowiedzUsuń
  16. Cena o wiele za duża jak na taki efekt, ehh :)

    OdpowiedzUsuń
  17. W tej cenie spodziewałabym się czegoś innego po tym kosmetyku ;/

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj faktycznie na ustach nie wygląda za dobrze i to za taką cenę :/

    OdpowiedzUsuń
  19. Szkoda, ze kijowy, chociaż ładny ma kolor na ustach, tylko czemu tylko 3godziny?!

    OdpowiedzUsuń
  20. Zgadzam się, że trochę widać nierówny kolor ;( Szkoda... ;(

    OdpowiedzUsuń
  21. skoro wysusza to zdecydowanie nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  22. rzeczywiscie jak na ta cene to niezbyt sie spisal :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Szczerze mówiąc, nie spodziewałabym się po marce The Balm jakiegokolwiek bubla. Niemniej nie zmienia to mojego zdania na jej temat, bo np. cienie do powiek ma wysokiej jakości i już bym chciała mieć w swoich rękach paletę Bon Voyage.

    OdpowiedzUsuń
  24. Oj faktycznie słabo wygląda a i trwałość jak piszesz jest kiepska... Ja mam ten z bell i wydaje się być faktycznie lepszy niż ten z theBalm :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz . Nie musisz podawać adresu swoje bloga , sama do Ciebie trafię :)

© BIANKOWO. Wszelkie prawa zastrzeżone.