Pierre Rene - Skin Balance 'Champagne' & 'Porcelain'

Skin Balance, to podkład o którym dowiedziałam się z blogosfery, tak jak o większości moich kosmetycznych ulubieńców. Używałam go z przyjemnością, dlatego też postanowiłam kupić go ponownie, zamówiłam odcień Champagne i Porcelain w celu ich kolorystycznego porównania.

Co mówi producent?
Wyjątkowo trwały , podkład kryjący , maskujący wszelkie niedoskonałości cery. Perfekcyjnie dopasowuję się do struktury skóry przywracając jej blask i elastyczność . Unikatowa formuła kosmetyku gwarantuje komfort aplikacji i trwałość do 12 godzin . Zawiera odżywcze ekstrakty roślinne . Wodoodporny . Hipoalergiczny . Termin przydatności po otwarciu : 12 miesięcy 


Podkład zamknięty jest w szklanej, okrągłej buteleczce zamykanej plastikową zatyczką. Podoba mi się to minimalistyczne, a zarazem eleganckie i profesjonalnie wyglądające opakowanie. Pojemność podkładu standardowa, czyli 30 ml.
 Konsystencja podkładu jest kremowa, bardzo ładnie rozprowadza się na buzi, jednak trzeba chwilę zaczekać aż się wchłonie. Jest to produkt, który jest odporny na wodę, ciężko go zmyć bez użycia dobrego płynu micelarnego. Dlatego, na zbliżającą się jesień i zimę będzie idealny.

Na opakowaniu znajduje się naklejka informująca o odcieniu podkładu. Szkoda, że producent nie pomyślał o tym by nazwę umieścić bezpośrednio na opakowaniu, ponieważ naklejka szybko się zniszczy i napisy na niej będą nieczytelne.


 Pompka w którą wyposażony jest ten podkład jest idealna do jego konsystencji, podkład nie pryska na wszystkie strony, a powoli wypływa przez dozownik. Nie miałam z nią problemu, wydobywa ona produkt z opakowania do samego końca. Po użyciu warto wytrzeć dozownik z pozostałości podkładu by nie zabrudzić zatyczki.

Jak już wcześniej wspominałam, zamówiłam dwa najjaśniejsze odcienie, czyli Champagne i Porcelain. Odcień Champagne firma wprowadziła na rynek jako ostatni, a to wszystko po to, by zadowolić również dziewczyny o bardzo jasnej karnacji. Na zdjęciach poniżej i tak widać sporą różnicę, Porcelain, który kiedyś był najjaśniejszym odcieniem w ofercie firmy, jest o wiele ciemniejszy. Champagne kolorystycznie podobny jest do Revlon Colorstay 150 Buff, a może jest nawet odrobinę jaśniejszy.


Podkład ten charakteryzuje bardzo mocne krycie, co niestety wiąże się z delikatnym obciążeniem naszej skóry. Nie polecam go dla posiadaczek suchej cery, ponieważ może on podkreślać suche skórki. Oczywiście można sobie z tym poradzić nakładając go za pomocą mokrej gąbeczki na wcześniej nawilżoną twarz, podkład nakładany pędzlem może zostawiać smugi. Najlepsze do jego aplikacji są ręce i gąbeczka. Natomiast posiadaczki cery mieszanej i tłustej mogą śmiało go używać, zdecydowanie jest to podkład godny polecenia osobom z niedoskonałościami skóry. Podkład dostępny jest w 7 odcieniach, ciężko uwierzyć, że podkład za ok. 20zł jest tak dobry, jednak czasami tanie nie oznacza złe.


Jego cena na stronie producenta to 20,99 zł , znaleźć go można również w drogeriach Natura / Jaśmin oraz na stronie www.ladymakeup.pl/sklep. Możecie również sprawdzić na stronie producenta, gdzie są najbliższe sklepy/drogerie w Waszej okolicy mające w sprzedaży produkty Pierre Rene .


39 komentarzy :

  1. ja mam mieszaną cerę i już drugą buteleczkę tego podkładu, bardzo go lubię i najlepiej nakłada mi się go gąbeczką :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W moim Jasminie go nie ma, ale może znajdę taki, który ma ten podkład na stanie. Szukam ciemniejszego odcienia do opalonej cery i mam nadzieję, że go gdzieś dorwę. Trochę boję się tego, że może podkreślać suche skórki, ale chcę zaryzykować i się przekonać na własnej skórze :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam go ale lubię go mieszać z innym podkładem bo jakoś się z nim nie polubiłam

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie mam ochotę zamówić jeden jaśniejszy drugi ciemniejszy podkład z tej serii bo słyszałam same dobre o nim opinie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. z Pierre używałam tylko jednego tuszu do rzęs


    __________
    ps. a u mnie?
    kobieco, modnie i? bajeczna sukienka

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam nr 20 i jestem bardzo zadowolona ;) ja go kupiłam w Wispolu za ok 24 zł

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ochotę na najjaśniejszy odcień i skuszę się na niego jesienią :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dużo już o nim czytałam, na pewno w końcu wypróbuję!:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zastanawiam sie nad porcelain, tylko czy on nie ma w sobie pigmentu rozowego?

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo mnie ciekawią te podkłady, chyba czas wypróbować :))

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo go lubiłam, ale w starej wersji, zamówiłam dwa w nowych buteleczkach i kurczę no jest gorszy albo trafiłam na jakieś felerne sztuki.. nie wiem czy zmienili skład czy coś, ale jak dwa różne podkłady się zachowuje..

    OdpowiedzUsuń
  12. Za 21 zl to na pewno kiedyś go przetestuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja na promocji w naturze go kupiłam i czeka na chłodne dni : )

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajny i cena niewysoka, warto się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Również posiadam taki podkład tylko inny odcień. Jestem z niego zadowolona, mam cerę mieszaną.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak tylko zużyje mój Colorstay to na pewno go kupie. Pięknie pachnie !

    OdpowiedzUsuń
  17. Pierwszy raz go widzę, ale jak ma taki jasny kolorek to na pewno chętnie po niego sięgnę jak skończę swój podkład ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze go nie próbowałam, ale powoli rezygnuję z podkładów na rzecz kremów BB, więc raczej go nie spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten podkład jest od dawna na mojej chciejliście :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja miałam kolor nude, który ktoś mi na wakacjach zakosił ;(

    OdpowiedzUsuń
  21. bede sie za nim oglądać,bo akurat wykonczam swoje zapasy.
    Dla mnie odpowiedni by byl kolor champagne.
    Dzięki za cynk :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja ten podkład nakładam flat topem z Hakuro i nie pozostawia mi smug :)
    Też mam oba odcienie i lubię je mieszać, w lato znowu potrzebuję tylko ciemnego, a w zimie tego jasnego :)
    Świetnie kryją !

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja mam suchą skórę i go uwielbiam :D Choć jaśniejszym kolorem gorzej mi się pracuje, jakoś bardziej smuży, zaś porcelain jest boooski!

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam oba i bardzo je polubiłam ale nakładam tylko przy użyciu gąbeczki, jajka :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Skoro Champagne jest podobny do mojego ulubionego Colorstay 150 Buff to muszę zapisać sobie ten produkt w notesie i kupić go przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wszyscy o nim piszą, chyba w końcu muszę go wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Może go wypróbuję,. zwłaszcza, że kolory wydaje się być dla mnie dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ciekawi mnie ten podkład, ale jeszcze go nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  29. od dawna się nad nim zastanawiam ;) wstrzymuję mnie to, że wiele bladziochów mówi że ten najjaśniejszy odcień mimo wszystko jest za ciemny... u Ciebie na ręku na taki ciemny nie wygląda. W sumie dużo nie kosztuje, można by zaryzykować :P Pozdrawiam i zaczynam obserwować ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam w planach wypróbowanie tego podkładu i myślę, że odcień Champagne byłby dla mnie odpowiedni :)

    OdpowiedzUsuń
  31. hmm a mozna w jakimś stopniu go porównać do Revlona? szukam po mału zamiennika dla siebie
    łatwiej dostępnego

    OdpowiedzUsuń
  32. Właśnie mam w planach go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  33. nabrałam chęci by go zakupić ☺

    OdpowiedzUsuń
  34. mam te same kolory, poz mieszaniu tworzą idealny odcień:) kryjące, trwałe i przepięknie wychodzą na zdjęciach, używałam do kilku sesji zdj i śmiało mogę polecić :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Wszyscy go tak chwalą a ja się z nim jakoś nie polubiłam... :/

    OdpowiedzUsuń
  36. Koniecznie muszę wypróbować :) Szczerze mówiąc to szafę tej firmy jakoś omijam, choć sama nie wiem dlaczego? Czytam ciekawe opinie na temat produktów tej firmy i chyba muszę przyjrzeć im się z bliska :]

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz . Nie musisz podawać adresu swoje bloga , sama do Ciebie trafię :)

© BIANKOWO. Wszelkie prawa zastrzeżone.