Lily Lolo - Eye Blending Brush

Firma Lily Lolo kojarzy się nam przede wszystkim z kosmetykami mineralnymi, ale czy któraś z Was wiedziała, że mają oni w swojej ofercie również pędzle? Dzisiaj pokażę Wam jeden, moim zdaniem najważniejszy pędzel, czyli pędzelek do rozcierania.


Zacznę od wyglądu, bo mimo wszystko jest on bardzo ważny. Pędzelek osadzony jest na białym, plastikowym trzonku, na którym znajduję się logo firmy jak i również informacja do czego jest on przeznaczony, w tym wypadku widnieje na nim napis eye blending. Włosie jest syntetyczne, jednak miłe w dotyku, ma owalny kształt i osadzone jest ono w czarnej, metalowej skuwce. 


Całkowita długość pędzelka to 175mm jest on odrobinę krótszy od Hakuro H77, w przyrównaniu do niego ma krótszy trzonek, dłuższą skuwkę i dłuższe włosie, które oczywiście ma zupełnie inny kształt. Dwukolorowe włosie pomimo tego, że jest syntetyczne jest bardzo miłe w dotyku. Idealnie rozciera cienie w każdej postaci. Nawet osoba niezajmująca się makijażem na co dzień poradzi sobie z roztarciem cieni tym pędzelkiem.  



Jak go myć? 
Nigdy nie myj i nie mocz pędzla w głębokiej wodzie. Zamiast tego, trzymając pędzel do dołu, zmocz włosie pod bieżącą wodą. Używając delikatnego szamponu, doprowadź do powstania piany na włosiu, następnie spłucz ją również pod bieżącą wodą. Pędzle kosmetyczne zawsze powinny schnąć w sposób naturalny, najlepiej ułożone na boku (nigdy w pozycji pionowej), aby woda nie dostała się do rękojeści.


Co jak co, ale pędzelki są najważniejsze jeśli chodzi o makijaż, warto więc stworzyć sobie w 100% użyteczny zestaw. Czasami kupując zestaw pędzli dostajemy tam takie modele, które są nam nieprzydatne. Jednym z pędzli który koniecznie musicie mieć w swoim zestawie, jest pędzel do rozcierania cieni. Ja idealnego pędzelka szukałam dosyć długo, wiadomo cienie rozetrze byle jaki pędzel do blendowania, jednak będzie się trzeba nim trochę namachać. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się po nim cudów, myślałam, że długie włosie będzie latać na wszystkie strony psując mi makijaż. Jednak włosie jest dosyć gęste i świetnie sobie radzi z cieniowanie, tworząc piękne przejścia.
Cena w przyrównaniu do pędzelków Hakuro jest odrobinę wyższa, kosz tego pędzelka to 34.90 zł. Nie tylko cena jest wyższa bo i jakość i wykonanie, jestem pewna, że ten pędzel posłuży mi o wiele dłużej niż Hakuro. Mam go dosyć długo, a jeszcze nie widziałam, żeby wypadł z niego chociaż jeden włosek, nawet podczas mycia. Obecnie nie wyobrażam sobie bez niego makijażu oka, sądzę, że wypróbuję jeszcze inne modele tej firmy. Jeśli szukacie dobrego pędzla, zdecydowanie polecam ten.

Znajdziecie go <tutaj>  

Jestem ciekawa czy macie swój ulubiony pędzel do rozcierania, a jeśli tak to jaki?

23 komentarze :

  1. A czy po umyciu nie traci kształtu? Wizualnie całkiem ładnie wygląda.
    Ładny masz lakier na paznokciach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, zdjęcia były robione niedawno, a pędzel mam już długo. Nie odkształca się on po myciu :)

      Usuń
  2. Bardzo ładnie wykonany pędzelek :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ oni mają piękne, dopracowane produkty... Nawet pędzel wygląda tak, że chcę go mieć :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajnie się prezentuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładnie się prezentuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Omnomomnom chyba bym go chciała : )

    OdpowiedzUsuń
  7. Super wygląda ten biały trzon! Chciałabym mieć go w swojej kolekcji...

    OdpowiedzUsuń
  8. wygląda kusząco :) własnie szukma jakichś dobrych pędzli :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawy blog, podoba mi się:)
    Dodaję do obserwowanych i zapraszam do mnie.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ooooo takiego mi teraz trzeba ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. A jak się sprawdza w tym rozcieraniu bo chyba umknęło to w tekście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety wczoraj, przed wyjazdem na wesele zaczęłam pisać tego posta, później poprosiłam siostrę, żeby kliknęła zapisz, a ona najwidoczniej kliknęła opublikuj ;/ Już dopisałam, to co miałam dopisać :)

      Usuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Pędzelek przez biały trzonek wygląda bardzo elegancko :). Ja zawiodłam się hakuro, nie wiem czy to możliwe, że otrzymałam jakąś słabą partię. Pędzelek już po pierwszym delikatnym umyciu się odkształcił i nie robi żadnego lepszego efektu niż blendowanie zwykłym pędzlem o podobnym kształcie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Na pewno go zamówię:) Aktualnie używam bodaj 497 z Maestro i też jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Całkiem fajny :D Moim ideałem do rozcierania stał się pędzel mac 217, nie zamienię go na żaden inny <3

    OdpowiedzUsuń
  16. ja mam swoją kuleczkę z lancrone;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Woow pierwszy raz się z spotykam z tym, że Lili Lolo ma pędzle :) Jak najbardziej na plus jestem zaskoczona :) Moim ulubionym jest kuleczka z Essence :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Woow pierwszy raz się z spotykam z tym, że Lili Lolo ma pędzle :) Jak najbardziej na plus jestem zaskoczona :) Moim ulubionym jest kuleczka z Essence :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wygląda sympatycznie, mam jeden pędzelek od nich i jest bardzo solidny! Do blendowania ostatnio ukochałam sobie jednak ZOEVĘ <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz . Nie musisz podawać adresu swoje bloga , sama do Ciebie trafię :)

© BIANKOWO. Wszelkie prawa zastrzeżone.