Mineralna niedziela : Cienie sypkie 'Pixie Sparkle' i 'Cream Soda'

Dzisiaj zapraszam Was na kolejny post z serii 'Mineralna Niedziela', tydzień temu zaprezentowałam Wam podkład mineralny Lily Lolo w odcieniu 'Warm Peach', a w tą niedzielę pokażę Wam z bliska dwa cienie mineralne również z oferty firmy Lily Lolo.


Pokażę Wam jedynie dwa odcienie Pixie Sparkle - połyskujący, niebieskozielony cień do powiek dający bardzo niezwykły efekt, oraz Cream Soda - satynowy, kremowo-waniliowy cień do powiek, który może stanowić idealną bazę pod inny cień. Świetnie sprawdza się w makijażu dziennym.



Oto kilka cennych rad od producenta, jak aplikować cienie mineralne:

1. Wysyp niewielką ilość cienia na pokrywkę słoiczka.
2. Delikatnie wmasuj cień w pędzelek Eye Shadow Brush, pamiętaj jednak by nie nabrać zbyt dużej ilości produktu. Ostrożnie strzep jego nadmiar z pędzelka.
3. Cień nakładaj zaczynając od wewnętrznej części oka. By uniknąć osypywania się cienia na policzki i sprawić by trzymaj się on jeszcze dłużej, aplikuj delikatnie przyciskając pędzelek do powieki.
4. Jeśli używasz więcej niż jednego koloru, ciemniejszy cień nakładaj na zewnętrzne kąciki oczu. Następnie zblenduj oba cienie używając Eye Blending Brush.
5. Jeśli chcesz dodać swojemu spojrzeniu intensywności możesz też nałożyć nasze cienie przy pomocy końcówki Smudge Brush naszego wielofunkcyjnego pędzelka Eye Detail & Smudge.
6. Jeżeli Twoje powieki przetłuszczają się, użyj Flawless Matte, który ze względu na swoje właściwości absorbujące sebum, idealnie sprawdza się jako mineralna baza pod cienie.
Moje rady :

1. Nałóż bazę pod cienie, lub nałóż je na makro, by kolor był bardziej nasycony, zyskają też one lepszą przyczepność do powieki.
2. Makijaż zacznij od oka, później nałóż podkład na resztę twarzy, dzięki temu osypane cienie nie zmarnują Ci makijażu.
3. Nie nakładaj za wiele cienia, ponieważ może on się odbić na górnej powiece.



Cienie otrzymujemy w bardzo eleganckich czarno-białych kartonikach Lily Lolo. W środku znajdujemy cień, w przezroczystym matowym opakowaniu z czarną zakrętką na której widnieje logo firmy. Na spodzie opakowania znajdujemy naklejkę z podstawowymi informacjami na temat danego produktu. Waga zależy prawdopodobnie od konsystencji cienia. Pixie Sparkle waży 3,5g, a Cream Soda 2g, jednak objętościowo zajmują tyle samo miejsca. Cream Soda jest po prostu bardziej kremowy i cięższy, a Pixie Sparkle to delikatny pyłek. Bardzo mnie cieszy to, że opakowania posiadają zakręcane sitka, dzięki czemu kontrolujemy wydobywanie produktu jak i mamy pewność, że się z niego nie wysypie. 



Pixie Sparkle

Co do koloru jest on bardziej niebieski, jednak opalizuje na zielono. Jego konsystencja jest odrobinę mniej zwarta niż cienia Cream Soda. Wypróbowałam go jako eyeliner <tutaj>  i jaki i nałożyłam go na powiekę na sucho <tutaj>. Jako eyeliner jak i cień spisał się cudownie, jednak trzeba uważać by nie nabrać go za wiele, ma tendencje do osypywania się.


Cream Soda
< tutaj >

Szczerze mówiąc, zastanawiałam się, czy napisać oddzielny post na temat tego cienia, czy też zrecenzować go z Pixie Sparkle, a dlaczego? Może dlatego, że nie jest to jedynie cień, a również korektor pod oczy! Cream Soda to cień w którym dominują żółte tony, dzięki czemu idealnie pasuje do podkładu Warm Peach. Jeśli chodzi o jego konsystencję to jest bardziej zwarta, cząsteczki cienia łączą się w gródki. Najlepiej pod oczy nakładać go pędzlem języczkowym. Odcień ten idealnie sprawdzi się jako cień bazowy, ja używam go również do roztarcia granic makijażu i oczywiście jako korektor. Nałożony pod oczko, nie zbiera się w załamaniach, jest on idealny również do zakrycia zaczerwienień na twarzy. Tak jak i w podkładach Lily Lolo, tak i w tym przypadku krycie budujemy nakładając kolejne warstwy. Poniżej znajdziecie zdjęcie z efektem jaki daje już jedna warstwa. Oczywiście należy pamiętać, by odpowiednio nawilżyć twarz, przed nałożeniem jakichkolwiek kosmetyków mineralnych.



Poniżej na zdjęciach cienie nałożone są na sucho.



Skład Cream Soda : Mika, Dwutlenek Tytanu, Tlenki Żelaza, Ultramaryna
Skład Pixie Sparkle* : Mika, Błękit Pruski, Dwutlenek Tytanu, Zieleń Chromowa
*nie należy stosować na ustach




Poniżej widzicie zdjęcie, na którym po lewej stronie jest nagie oczko, a po prawej oczko na które nałożyłam jedną cieniutką warstwę korektora. Jestem zachwycona efektem, jak i tym, że kosmetyki mineralne to kosmetyki wielofunkcyjne.

Cena : 32,90 zł
Dostępne są one na stronie: COSTASY.PL

Kosmetyki mineralne idealnie sprawdzą się podczas letnich upałów. Miałam już szansę je pod tym względem wypróbować. Trwałość makijażu mineralnego jest o wiele dłuższa niż tradycyjnego. Przede wszystkim stapiają się on ze skórą i makijaż jest niemalże niewidoczny.



29 komentarzy :

  1. Rewelacyjne kolorki, na pewno się na nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pixie Sparkle przepiękny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Doskonałe kolory, zachęcają do użycia, idealne na lato! Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo podoba mi się szczególnie ten pierwszy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uroczy turkus :) Pieknie się mieni.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne maleństwa ! ♥ Crem Soda jest obłędny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ten turkus jest rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
  8. świetynie napigmentowane, nigdy o nich nie słyszałam, ale bardzo ładnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie wygląda ten korektor ale cień jest po prostu obłędny :) czekam na makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolorki super, turkus świetny. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. korektor jest naprawde niesamowity ;o a ten niebieski cien jest tez piekny < 3

    OdpowiedzUsuń
  12. Pixie Sparkle jest cudnym kolorem<3

    OdpowiedzUsuń
  13. Pixie Sparkle jest taaaaaaki cudowny! I jakie eleganckie opakowania, bomba :) kocham minerały!

    OdpowiedzUsuń
  14. Pixie Sparkle boski, zakochałam się

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetnie wyglądają :)

    Jeszcze nigdy nie używałam minerałów :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pixie sparkle jest po prostu pięknym kolorkiem!
    Zazdroszczę :D
    Ogółem musze przyznać że jest kilka firm mineralnych których cienie w ogóle nie ustępują pigmentacji tych "normalnych" a zawsze tego najbardziej się obawiałam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepiękny ten niebieski cień, śliczny efekt daje.

    OdpowiedzUsuń
  18. Pixie Sparkle piękny kolor! :D

    OdpowiedzUsuń
  19. jestem zachwycona pigmentacją i kolorami, i fajnie, że trwałe :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. ten niebieski odcien jest po prostu cudowny :) <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz . Nie musisz podawać adresu swoje bloga , sama do Ciebie trafię :)

© BIANKOWO. Wszelkie prawa zastrzeżone.