Earthnicity Minerals - Cień mineralny 'Tarnished'

Chociaż dzisiaj nie niedziela, to ja i tak pokuszę Was kosmetykami mineralnymi, jednak dzisiaj będzie to kosmetyk innej firmy niż zawsze, a mianowicie Earthnicity Minerals. Mogę śmiało stwierdzić, że zakochałam się w kosmetykach mineralnych i z chęcią próbuje nowych. Dzisiejszym bohaterem jest cień mineralny Tarnished.



Tarnished to głęboki, rozświetlający odcień brązowego z dużą ilością pięknie odbijających światło drobinek. Cień który posiadam nie jest wersja pełnowymiarową, jest to jedynie tester. Oryginalne opakowanie różni się pojemnością, bo jest w nim aż 1,2 g. produktu oraz tym, że posiada zakręcane sitko.


Opakowanie : Plastikowe, przezroczyste, zakręcane, niestety z niezakręcanym sitkiem. Oczywiście jest zabezpieczone i przed pierwszym użyciem trzeba zerwać folię ochronną co jest nie lada wyzwaniem, bo bardzo ciężko za nią złapać, jednak w pełnowymiarowej wersji nie będzie już tego problemu.

Skład: Mica, Titanium Dioxide, Kaolin Clay, Silica, Iron Oxides, Niektóre cienie zawierają: Manganese Violet, Ultramarine Blue, Ultramarine Violet, Chromium Oxide Green.


Pigmentacja : Idealna, nie trzeba nakładać nie wiadomo ile cienia by uzyskać zadowalający nas efekt. Możemy uzyskać mocniejszy lub słabszy efekt w zależności w jaki sposób nałożymy cień. Nakładając go na mokro jako eyeliner lub na całą powiekę, albo na sucho.


Zapach : Brak, przynajmniej ja nic nie czuję.
Cena : 31,99 zł
Dostępne: <tutaj>


Wydajność : Cóż, jeśli miałyście styczność z takimi cieniami to z pewnością wiecie, że podczas makijażu używamy naprawdę niewiele, więc starczy on nam na bardzo długo!


Moja opinia :

Do cienia nie mam zastrzeżeń, ma cudowny kolorek, idealnie rozciera się z cieniami innych firm i nie znika przy tym z powieki, jednak szkoda, że na stronie jest naprawdę niewiele informacji na jego temat, zresztą same sprawdźcie. Brakuje mi tam szczegółowych informacji na temat składu poszczególnych cieni oraz na temat nakładania, bo przecież nie każda z nas miała styczność z tymi kosmetykami. Takie moje 3 rady, o których już pisałam w ostatnim poście na temat cieni mineralnych :
1. Nałóż bazę pod cienie, lub nałóż je na makro, by kolor był bardziej nasycony, zyskają też one lepszą przyczepność do powieki.
2. Makijaż zacznij od oka, później nałóż podkład na resztę twarzy, dzięki temu osypane cienie nie zmarnują Ci makijażu.
3. Nie nakładaj za wiele cienia, ponieważ może on się odbić na górnej powiece.
Cień który testowałam należy do grupy kolorów po które najczęściej sięgam, lubię takie błyskotki na oku. Zresztą nie tylko ja, ale i moje klientki. Cienie mineralne to bardzo fajna sprawa, jednak do tanich one nie należą. Uwierzcie, warto czasem zaszaleć i wypróbować takie cudeńko. Jestem jak najbardziej na tak i mam ochotę na inne kolorki. 
Zabieram się za nadrabianie zaległości na Waszych blogach, ostatnio bardzo rzadko się udzielam, ale to wszystko przez tą pogodę! :)

21 komentarzy :

  1. kolorek nie dla mnie
    ale lubię cienie Earthnicity ;) muszę dorwać jutro choćby ich żółty... bo dawno go nie używałam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny kolor! Taka błyskotka w moim kuferku na pewno miałaby dobre miejsce - w zasięgu ręki :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładny jest! Ostatnio mam bzika na punkcie brązów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo ciekawy kolorek ma ten cień :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładny kolor :) Dostałam właśnie podobny cień, zobaczymy, co z niego będzie.

    OdpowiedzUsuń
  6. kolorek fajny, szkoda że nie pokazałaś go na oku ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja bym bardzo chętnie używała cieni mineralnych, ale obawiam się, że w takij postaci sypkiej to bym w ogóle nie wiedziała jak go nakładać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma się czego bać, nakłada się go jak normalny cień :) Trzeba jedynie otrzepać delikatnie pędzelek z nadmiaru cienia :)

      Usuń
  8. Bardzo ładny odcień i fajnie, że jest dobrze napigmentowany ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. fajny, trochę w oliwkę wpada :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochalabym go !!! <3 jest cudny!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnio coraz bardziej przekonuję się do kosmetyków mineralnych. Na razie tylko podkłady, ale może kiedyś przekonam się do cieni :) Piękny kolor.

    OdpowiedzUsuń
  12. podoba mi się ładnie współgrałby z czysto złotym cieniem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Podoba mi się i to bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ładny odcień :) Przydałby się w mojej kosmetyczce- znajdzie się na liście zakupów :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz . Nie musisz podawać adresu swoje bloga , sama do Ciebie trafię :)

© BIANKOWO. Wszelkie prawa zastrzeżone.