Ingrid - Ideal skin luxurius concealer .

Verona, Ingrid, Ideal skin ( korektor w płynie ) jest moim pierwszym kosmetykiem tej firmy. Większość z nas zapewne w swojej kolekcji posiada jakiś korektor, przyznam, że ja mam ich sporo, ciągle testuję nowe. Mam spore sińce pod oczami i muszę mieć dobry korektor by je jakoś zamaskować. Jeśli jesteście ciekawe czy tani korekto Ingrid się sprawdził, to zapraszam do dalszej części posta.



Kilka słów od producenta :
Twoja twarz zachowa idealny wygląd, gdy sięgniesz po nowy, luksusowy korektor IDEAL SKIN INGRID, o lekkiej aksamitnej konsystencji. Innowacyjna formuła łączy w sobie właściwości tradycyjnego korektora oraz kremu pielęgnacyjnego, dzięki czemu twarz zachowuje idealny i zdrowy wygląd. Mikronizowane pigmenty perfekcyjnie dopasowują się do do kolorytu cery, zapewniając doskonałe krycie. Produkt łatwo się rozprowadza, skutecznie ukrywa niedoskonałości i oznaki zmęczenia, delikatnie rozświetla, nawilża oraz optycznie wygładza zmarszczki. Filtr UV chroni przed szkodliwym wpływem promieni słonecznych. 



Sposób użycia :
Nanieś punktowo w okolice oczu i ust na niedoskonałości skóry. Delikatnie rozprowadź opuszkami palców.
Formuła 9 in 1:
- precyzyjnie tuszuje niedoskonałości,
- koryguje cienie pod oczami,
- rozświetla,
- dopasowuje się do koloru skóry,
- nawilża,
- uelastycznia,
- optycznie wygładza zmarszczki,
- trwałość do 24h,
- filtr UV. 



Moja opinia :
Kolor korektora który opisuję to nr1, czyli najjaśniejszy z  trzech dostępnych odcieni , poniżej zdjęcie zrobione 5 min po jego nałożeniu. Korektor nie ciemnieje po nałożeniu go na skórę/podkład.


Krycie? cóż, ciężko tu mówić o jakimkolwiek kryciu, korektor jest tak delikatny, że krycie jest naprawdę minimalne. Na zdjęciu poniżej widzicie zdjęcie przed ( lewa strona ) i po ( prawa strona ), nie ma między nimi prawie różnicy. Nałożyłam go na golą skórę, nałożony na podkład daje trochę lepsze efekty. Korektor pomimo tego, że niestety tak słabo kryje, możemy wykorzystać do modelowania twarzy. Nałożony na podkład bardzo ładnie ją rozświetla. Sądzę, że problem tkwi w jego konsystencji, która moim zdaniem jest po prostu za rzadka. Gdyby konsystencja była by gęściejsza, lepiej by się rozprowadzał na twarzy, bo niestety ani metoda nakładania producenta ani żadna inna w tym wypadku nie jest dobra. Nie mogę też zgodzić się z tym, że korektor wytrzyma  24 godziny, po jakichś 2 godzinach zaczyna się zbierać w załamaniach.



Cena to coś ok. 10 zł. Niestety, nie wiem ile dokładnie kosztuje. Za taką cenę, nie można było spodziewać się zbyt wiele, chociaż jest pare perełek w podobnym przedziale cenowym. Jeśli szukacie mocnego krycia, to nie jest kosmetyk dla Was, chyba, że szukacie czegoś do rozświetlenia twarzy, jeśli tak, to polecam.

Zapraszam Was na fp firmy Verona Professional

38 komentarzy :

  1. troche to krycie małe :/ 9w1 ... czyli nadal przysłowie jak do wszystkiego to do niczego , jest na czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znoszę zbierania się korektora w załamaniach...

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. zgadzam się aplikacja jest świetna :) szkoda tylko, że tak słabo kryje

      Usuń
    2. chyba się nie zrozumiałyśmy... korektor nie chce zostawać na skórze pod oczami i robi prześwity, co do aplikatora nie mam zastrzeżeń :)

      Usuń
  4. Ojjjjjjj, no niestety ale zachęcająco to nie wygląda ...
    W podobnej cenie można kupić korektor Hean, który kryje na prawdę fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jak nie kryje dobrze, to mnie nie zachęca...

    OdpowiedzUsuń
  6. Na szczęście nie potrzebuję korektora pod oczy, jakoś sobie radzą same i nie wyglądają tak źle ;)
    Tak czy tak efekt nie jest najlepszy niestety.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja krycia w sumie nie potrzebuję, więc jako rozświetlacz by się pewnie u mnie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojej, nie widać żeby krył.. Ja na szczęście nie potrzebuję tego, jedynie rozświetlenia pod oczami, ale po co tyle obietnic producenta..

    OdpowiedzUsuń
  9. szkoda, że się nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie miałam ale raczej się nie skuszę. Wolę większe krycie :).

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda że słabo kryje, dla mnie raczej nie byłby przydatny

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie widać żadnego efektu. Szkoda.
    No cóż różne kosmetyki mamy na rynku. Jedne lepsze drugie gorsze...

    OdpowiedzUsuń
  13. faktycznie efekt nie jest jakis specjlany..
    Bardzo fajnie piszesz, dobrze czyta sie twoje recenzje .brawo
    Pozdrawiam serdecznie
    http://www.kayenn.pl/

    OdpowiedzUsuń
  14. Z Ingrid mam bazę pod cienie, bardzo ją lubię na lepsze okazje używać bo na co dzień silikony dobrze nie działają :)

    OdpowiedzUsuń
  15. No efektu praktycznie nie ma... Mam kilka produktów z tej firmy i są całkiem spoko :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Szkoda, że jest słaby. Ja z róży tej firmy jestem zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  17. Dzięki za recenzję, wiem, co omijać :*

    glamdiva.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajna recenzja :) obseruje i zapraszam do mnie :)
    http://nussy99.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy nic nie miałam z tej firmy. Po Twoim opisie korektora na pewno nie kupię :p

    OdpowiedzUsuń
  20. Korektor mnie raczej nie zainteresował ;p

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie słyszałam nigdy o tej firmie i chyba po twojej recenzji dochodzę do wniosku że słusznie!;)
    Pozdrawiam serdecznie!;)

    OdpowiedzUsuń
  22. szkoda, że krycie nie jest zbyt dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Oj raczej krycie nie dla mnie ;/ ale takie lekkie kosmetyki w lecie są super

    OdpowiedzUsuń
  24. No to nie dobrze, że nie kryje. Ja mam dwa korektory z których jestem zadowolona. Jeden to Paese a drugi z Eveline. Postaram się zrobic na dniach recenzje:)) Więc zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Szkoda, że korektor nie okazał się lepszy. Ja mam od nich puder i cienie i jestem całkiem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Tyle obietnic i co?? :/ Słabo... Nie lubię takich kosmetyków :P

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam go, i jestem bardzo zadowolona! Dobrze kryje niedoskonałości, fakt wchodzi niestety w zmarszczki pod oczami, jak go przypudruje transparentnym pudrem to nie jest tak źle, na awaryjne sytuacje gdy mam sine oczy sprawdza się idealnie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz . Nie musisz podawać adresu swoje bloga , sama do Ciebie trafię :)

© BIANKOWO. Wszelkie prawa zastrzeżone.