Sleek - Antique Blush

Dzisiaj kilka słów o różu do policzków Antique z limitowanej kolekcji Vintage Romance firmy Sleek,  inspirowanej jesienią 2013.  Jestem szczęśliwą posiadaczką palety cieni z owej kolekcji , jednak ten róż nie kusił mnie tak bardzo jak paleta. Testuję go jedynie dzięki uprzejmości drogerii internetowej cocolita.pl, sama raczej bym się na niego nie zdecydowała. Ogólnie nie przepadam za typowymi różami, moje policzki z natury są mega różowe... jednak ten róż nie jest taki jak inne. Ciężko jest mi dokładnie sprecyzować jego kolor, z opisu producenta wynika, że jest to brudny róż, mi wpada on odrobinę w brąz. 


Mój róż to jedynie tester, oryginalne opakowanie bardzo mi się podoba, posiada ono lustereczko w środku.  Ja dostałam róż w plastikowym przezroczystym opakowaniu, ale nie ważne co na zewnątrz, ważne co w środku . Poniżej zdjęcie składu różu: 


Na zdjęciu poniżej, widzicie ogrom błyszczących drobinek, które to właśnie zniechęciły mnie do jego kupna. Od razu pomyślałam, że będę błyszczeć jak kula dyskotekowa. Jednak drobinki na twarzy są praktycznie niewidzialnie, dają one jedynie ładne rozświetlenie i co najciekawsze na twarzy róż wydaje się być matowy (zależy to oczywiście od światła).


Producent wspomina również, że owego różu możemy używać do wymodelowania rysów twarzy i podkreślenia kości policzkowych. Jak widać poniżej, próbowałam i jestem zadowolona z efektu. Co do konsystencji, róż ma delikatną jedwabistą formułę, jest bardzo mocno napigmentowany. Nie tworzy on smug na twarzy, najlepiej rozprowadzać go miękkim skośnym pędzelkiem do różu.


Jak za tak niską cenę : 21,90 zł ( do kupienia : tutaj ) otrzymujemy bardzo dobry róż. Stał się on moim ulubieńcem, obecnie najczęściej gości na mojej twarzy, ładnie współgra z moim obecnym kolorem włosów. Daje on delikatny efekt rozświetlenia i twarz dzięki niemu wygląda na świeżą.
 A jak Wam się podoba? 

34 komentarze :

  1. bardzo go polubiłam ;) w okresie jesienno-zimowym bardzo często gościł na moim poliku!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dla mnie kor jest przepiękny! Jak wysuszona różowa róża :) uwielbiam taki kolor i mam ochotę na ten róż :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rany, chyba jednak mnie kusi :P Lubię takie odcienie <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda naprawdę ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. piękny ;) idealny jak dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na skórze wygląda o wiele lepiej niż w opakowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też rzadko używam klasycznych róży, kości policzkowe konturuję brązami :-) Ten odcień jest piękny i taki niepowtarzalny!

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś go widziałam i zastanawiałam się, jaki efekt daje na skórze. A teraz, dzięki Tobie widzę, że wygląda prześlicznie! Zakochałam się w nim...

    OdpowiedzUsuń
  9. Naprawdę ładny, jak dla mnie taki różo-bronzer, na policzku prezentuje się świetnie, widzę, że ma lekki glow :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na twarzy wygląda ładnie, od razu bardziej zachęca do wypróbowania niż w opakowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie wygląda ale Ty masz idealną cerę jak widać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to się mylisz bo mam bardzo problematyczną cerę ;/

      Usuń
  12. Świetnie się prezentuje! :) (Masz świetną cerę)

    OdpowiedzUsuń
  13. ładnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. myślałam, że to bronzer;) ładnie wygląda na skórze

    OdpowiedzUsuń
  15. Też mam jeden róż ze Sleeka! Bardzo się z nim polubiłam!! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Rzeczywiście ładnie wygląda! Obawiałam się tych świecących drobinek ale jak widać, nie czynią krzywdy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja się do niego ślinię cały czas! JEST BOSKIIIIII

    OdpowiedzUsuń
  18. Przyznam, że patrząc na to jak wygląda w opakowaniu nie skusiłabym się na zakup, ale na twarzy efekt ogromnie mi się podoba :-) Chyba brakuje mi takiego różu... ;-))

    OdpowiedzUsuń
  19. Jej jaka Ty masz piękną cerę! Roz wyglada pieknie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. nono, muszę powiedzieć że ładnie, naturalnie to wygląda :)
    cieplutki kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  21. WOW *O* Piękny jest ten odcień!! Oglądałam go wcześniej i jakoś mnie nie zachwycił ale teraz zmieniam zdanie!!!!

    OdpowiedzUsuń
  22. Naprawdę fajny efekt ;)) Ale najbardziej podoba m się kolor Twoich włosów. Malujesz je czy naturalne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maluję ;) Nawet już niestety widać odrosty, swoje włosy mam o wiele ciemniejsze :)

      Usuń
  23. Ja go najczęściej używam jako bronzera właśnie, podoba mi się w nim ta uniwersalność no i wielozadaniowość. Póki co niewątpliwie mój ulubiony, i w końcu też muszę o nim coś napisać ;P

    OdpowiedzUsuń
  24. Wpadł mi w oko ;) Daje śliczny efekt ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz . Nie musisz podawać adresu swoje bloga , sama do Ciebie trafię :)

© BIANKOWO. Wszelkie prawa zastrzeżone.