Podkład dla bladolicych ? Podkład mineralny BB Glow Time - Jane Iredale .

Jak już wiecie , ciężko jest mi dobrać odpowiedni odcień podkładu , a dlaczego ? bo jestem mega blada . W każdej firmie najjaśniejszy podkład różni się od siebie. Niekiedy , porcelana jest dla mnie za ciemna ( tak jak w przypadku Eveline ) .
Dzisiaj pokażę Wam idealną propozycję dla bladziochów od Jane Iredale.

Jane Iredale ? Ktoś słyszał o tej marce? Przyznam się bez bicia , że ja nie . Poszperałam tu i tam i znalazłam pare ciekawych informacji .
` Jane Iredale to kobieta sukcesu, znająca potrzeby rynku i bezcenną wartość minerałów dla skóry. Będąc wizażystką i charakteryzatorką z wieloletnim stażem i potencjałem biznesowym, w 1994 roku stworzyła markę zwaną swoim imieniem, która uzyskała wysoki prestiż i jedną z najwyższych pozycji na świecie.
Twórczyni marki zdobyła szerokie doświadczenie na podstawie bezpośredniej współpracy ze światowej sławy chirurgami plastycznymi i dermatologami, których pacjenci należeli do najbardziej wymagających grup konsumenckich. Podstawy jej doświadczenia sięgają pracy w filmie, teatrze i telewizji. `


Dzisiaj napiszę kilka słów o podkładzie Glow Time .
Co mówi producent : 

Glow Time to naturalny krem mineralny który łączy w sobie funkcję korektora, kremu do opalania oraz balsamu w jednym, kompaktowym opakowaniu. Glow Time zawiera naturalne minerały, które dostosowują się do koloru skóry  pokrywając jej wszelkie niedoskonałości, minimalizując pory, maskując zmarszczki oraz wygładzając i rozjaśniając skórę. Oryginalna formuła zawarta w GLOW TIME odżywia cerę i pomaga chronić skórę przed szkodliwymi promieniami UV oraz  wolnymi rodnikami.

Opakowanie jest bardzo eleganckie i funkcjonalne , zakrętka jest metalowa i zakręcana . Mieści aż 50 ml produktu więc , starczy on nam na długo .



Ma on dość gęstą konsystencję , mała ilość wystarczy na idealne pokrycie naszej twarzy. Można pomyśleć , że gęsta konsystencja sprawi , że krem będzie ciężko się rozprowadzał . Nic bardziej mylnego ! Nakładanie tego kremu to dla mnie przyjemność .

Na zdjęciu niżej widzicie odcień BB1 , od razu widać , że jest bardzo jasny . Jest to jeden z sześciu odcieni tego kremu . Myślę , że każda z nas znajdzie coś dla siebie .



Jak już wcześniej wspominałam jest to krem mineralny który łączy w sobie funkcję korektora, kremu do opalania oraz balsamu . Czyli wszystko w jednym .

 Jestem bardzo zadowolona z jakości tego kremu , idealnie zakrywa niedoskonałości , których jak widać mam sporo . Zakrywa zaczerwienienia i wyrównuje koloryt skóry . Ciężko to oddać na zdjęciu co zresztą widać. Jest to chyba jeden z najlepszych i najdroższych podkładów jaki miałam . Cena zniechęca , 195 zł. to sporo , można za to kupić pare podkładów . Jednak jakość i wydajność mówi : no weź mnie i się nie zastanawiaj . Krem jest mega odporny , ciężko zmyć go wodą , bez płynu do demakijażu nie podchodź . Możemy być pewne , że umalujemy się rano a wieczorem mamy idealną i piękną cerę . 




Właściwości:
• Zawiera szerokie spektrum SPF 25 UVA PA + +, odporny na działanie wody do 40 minut.
• Zawartość dwutlenku tytanu o właściwościach przeciwzapalnych, ochrona mineralna  UV.
• Ekstrakt z grejpfruta o działaniu rozświetlającym, nadaje skórze blask, minimalizuje pory skóry i zmarszczki, pomaga rozjaśnić nierówną pigmentację skóry.
• Ekstrakt z jabłka, wygładza skórę - przeciwutleniacz, złuszcza, oczyszcza i odmładza skórę.
• Wyciąg z gorzkiej pomarańczy, naturalny aromat, odżywienie.
• Olej słonecznikowy, bogaty w oferująca właściwości nawilżające - witaminę E.
• Sok z liści Aloesu łagodzi i uspokaja skórę.
• Wyciąg z wiciokrzewu pomaga oczyścić skórę.
• Tlenki żelaza z naturalnych minerałów ziemi,, które zapewniają kolor bez użycia FD & C barwników.
• Nie zatyka porów (niekomedogenny) hypoalergiczny, przeprowadzony test czułości,  testowane klinicznie, testowany dermatologicznie.

Link do produktu : 
KLIKNIJ TU.

Poniżej macie zdjęcie ze strony producenta gdzie widać działanie kremu :






Składniki aktywne: Titanium Dioxide (CI 77891) 20%.
Składniki: Aqua/Water/Eau, Cyclopentasiloxane, Dimethicone, Stearoxymethicone/Dimethicone Copolymer, Maltodextrin,   Camellia Sinensis (White Tea) Leaf Extract, Camellia Sinensis (Green Tea) Leaf Extract, Aloe  Barbadensis Leaf Juice, Citrus Paradisi (Grapefruit) Fruit Extract, Citrus Aurantium Amara (Bitter Orange) Fruit Extract, PEG-10 Dimethicone , Glycerin, Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract, Pectin,  Chlorella Vulgaris/Lupinus Albus Protein Ferment, Sodium Ascorbate, Tocopherol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Raphanus Sativus (Radish) Root Extract, Lecithin, Lonicera  Caprifolium (Honeysuckle) Flower Extract (and) Lonicera Japonica (Honeysuckle) Flower Extract, Aluminum Hydroxide , Xanthan Gum. May Contain: Iron Oxides (CI 77489, CI 77491, CI 77492, CI 77499) , Chromium Oxide Greens (CI 77288)
Krem mam ze sklepu internetowego : 


http://www.sklepjaneiredale.pl

Kosmetyki mineralne Jane Iredale nie są testowane na zwierzętach a do ich produkcji nie są wykorzystane substancje pochodzenia zwierzęcego.

A jaka jest Wasza opinia ? Czy zapłaciłybyście taką cenę za podkład ?


26 komentarzy :

  1. opinia zacheca, ale cena no niekoniecznie... ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. krycie całkiem fajnie. niestety nie miałam okazji go używać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie słyszałam o tej firmie, ale produkt wydaje się być ok. Szkoda tylko, że jest tak strasznie drogi... :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapowiada się fajnie :) ładnie kryje, fajny jasny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  5. pierwszy raz widzę te firme :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wow, ale różnica na zdjęciu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. byłby tez dobry dla mnie - również jestem prawie porcelanowa :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wierzę niestety w aż takie idealnie krycie...

    OdpowiedzUsuń
  9. No tak czekałam na cene i się doczekałam :D 199 to nie dla mnie !

    OdpowiedzUsuń
  10. Ty masz sporo niedoskonałości? Ha ha, to nie widziałaś mojej cery :P. Zaciekawił mnie, szkoda, że tak wysoka cena:(

    OdpowiedzUsuń
  11. Rzeczywiście jasny, chociaż jeżeli chodzi o wysoką polkę to już trochę jaśniutkich można znaleźć. Do 100 zł za podkład jeszcze można przeboleć, ale powyżej nie dałabym rady :) Teraz używam mineralnego pixie który też jest megajasny.

    OdpowiedzUsuń
  12. Gdyby nie cena to może bym się skusiła, bo jestem ekstremalnym bladziochem, ale póki co wystarcza mi Rimmel Match perfection w najjaśniejszym odcieniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdjęcie producenta przed i po robi wrażenie i z pewnością jest tam trochę photoshopa :P Cenowo niestety jest dla mnie niedostępny na chwilę obecną ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trochę? ta modelka śmierdzi blurem na kilometr, masakra ;) jak widzę takie przekoloryzowane 'przed i po' to firma ma u mnie minusa jak stąd do niedźwiedzi polarnych (bynajmniej nie tych w zoo), reklama reklamą, ale to już czyste kłamstwo ;)

      Usuń
    2. No niestety , z przeróbką przesadzili ;//

      Usuń
  14. powiem tak: genialny i bardzo chętnie go przetestuję. Poczekam jednak do nowego roku jak wpadnie mi trochę grosza bo okres przedświąteczny mnie wykończy zapewne ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeśli rzeczywiście jest taki dobry, to byłabym skłonna do tego by wydać tyle piniędzy za podkład.

    OdpowiedzUsuń
  16. Faktycznie bardzo jasny, wow ;))

    OdpowiedzUsuń
  17. rewelacja:D
    http://rozaliafashion.blogspot.com/2013/11/powder-sweater.html

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam Cię serdecznie. :)
    Chciałabym Cię powiadomić, iż do tej pory byłaś obserwatorka mojego bloga http://beauty--corner.blogspot.com/ jednakże, zgubiłam hasło do niego i dlatego tez postanowiłam po dłuższym czasie założyć kolejnego aby kontynuować swoja działalność. Dlatego też zapraszam Cię na http://mrs--beautiful.blogspot.com gdzie będę zamieszczać teraz nowe posty.! Oczywiście będzie mi miło jeśli zechcesz w dalszym ciągu mnie obserwować. Ja już dodałam Cię do swoich obserwatorów :)

    Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru oraz weekendu.
    Cam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie śledzę Twojego bloga, więc nie wiem jakie podkłady do bladej karnacji już przetestowałaś, jeśli jednak nie używałaś do tej pory Loreal True Match to szczerze polecam! ;) Chodzi mi o serię amerykańską, którą można z łatwością dostać na allegro, różni się znacznie od True Match z drogerii. Najjaśniejszy jest chyba Porcelain ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Fakt podkład drogi, też go miałam i mi średnio przypasował kolorystycznie...
    Ale przy dłuższym stosowaniu ma lecznicze działanie, kryje bardzo dobrze a wypryski dzięki niemu pojawiają się rzadziej ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz . Nie musisz podawać adresu swoje bloga , sama do Ciebie trafię :)

© BIANKOWO. Wszelkie prawa zastrzeżone.